Po co komu uważność?

W ostatnich latach półki w księgarniach uginają się pod ciężarem książek i poradników dotyczących uważności, a kursy i szkolenia, jak żyć uważnie wyrastają niczym grzyby po deszczu. Na wschodzie jest znana i praktykowana od kilku tysięcy lat, natomiast na zachodzie zyskuje od niedawne ogromną popularność. Jest polecana, jako antidotum na niemal wszystkie bolączki dzisiejszego świata. Czym owa tajemna sztuka jest naprawdę i gdzie tkwi jej sekret dowiesz się z tego artykułu.

Co to jest uważność?

Najpierw, aby można było mówić o praktykowaniu uważności, jej zaletach i wadach przybliżę Ci krótko głównego bohatera tego artykułu, czyli uważność. Uważność to jego pierwsza imię, a ma ich wiele, inne nazwy, które nosi nasz bohater to między innymi: skupienie, koncentracja, uwaga, bycie tu i teraz. Jak widzisz wiele jest nazw, ale wszystkie odnoszą się do tego samego, czyli uważności. Nasz bohater jest bardzo stary ma ponad 2000 lat i pochodzi z dalekiego wschodu. Tam się urodził i wychował, a w wieku około 2000 lat przybył do Europy w tym także do Polski i dość szybko zjednał sobie serca wszystkich. Najwięksi naukowcy nawet się zainteresowali tajemniczym przybyszem i zaczęli go bardzo dokładnie mierzyć, ważyć, sprawdzać i badać. W toku ich szczegółowych analiz wyprowadzili niezwykle ciekawe wnioski, o których później napiszę. Teraz jeszcze wróćmy na moment do gwiazdy artykułu. Uważność odwiedzała różne kraje, teraz można już chyba powiedzieć, że była praktycznie wszędzie. Jest bardzo skromna i cicha, nie dobija się, ani też nie narzuca nikomu, ale jeśli ktoś zechce ją przyjąć do siebie, to zostaje u niego już na zawsze, bo obdarowuje takimi prezentami, że nikt nie chce jej pozwolić na odejście. Dzisiaj przychodzi również do Ciebie, zaprosisz ją i pozwolisz by pokazała Ci wszystkie skarby, jakimi chce Cię obdarować?

Dla kogo uważność?

Zdarzyło Ci się pewnie nie raz, że nagle orientujesz się, że coś zacząłeś robić lub skończyłeś i nawet nie wiesz, kiedy i jak. To bardzo naturalne, wszyscy mamy tendencje do tego żeby bardziej niż w rzeczywistości przebywać w swojej głowie. Tam toczymy zaciekłe dyskusje, omawiamy sami przed sobą wydarzenia, budujemy wiele różnych scenariuszy sytuacji, które już były i tych, które dopiero będą…, Jeśli jeszcze nie zaprzyjaźniłeś się z uważnością, to z pewnością większość życia przeżywasz w głowie zamiast doświadczać go faktycznie w rzeczywistości. Będąc w szkole lub pracy myślimy o tym, co zjemy na obiad, albo, co zrobimy po południ. Będąc w domu i odpoczywając po ciężkim dniu, myślimy o tym, co będzie jutro w pracy lub szkole. Jedząc obiad twoje myśli wędrują do przyszłości i przeszłości. Czasami nawet nie zauważasz, że już koniec posiłku i z zdziwieniem patrzysz na pusty talerz dziwiąc się jak to możliwe. Żyjąc w głowie, nie żyjemy naprawdę. Ciągle się czymś martwimy, planujemy, oceniamy, krytykujemy, dyskutujemy… A prawdziwe życie w tym czasie mija bez naszego udziału. Pamiętasz chwilę, kiedy to na moment uchwyciłeś na przykład: zachód słońca, smak nowej potrawy, miłość ofiarowaną przez bliskich. Pamiętasz ten moment, w którym odczułeś spokój i bezpieczeństwo? Być może jest Ci trudno sobie teraz przypomnieć takie wydarzenie. Nie rezygnuj zbyt szybko i nie trać kolejnej szansy spróbuj poszukać dokładnie, jeśli nie znajdziesz, to też nic się nie dzieje, bo to jest dobry moment żebyś właśnie tego doświadczył po raz pierwszy. Pamiętasz naszego bohatera uważność? Jest on nienarzucający się, dlatego jeśli go nie zaprosisz, to sam nie wtargnie w twoje życie i nie zacznie w nim wszystkiego przemieniać. Jeśli się jednak zdecydujesz to chętnie Cię odwiedzi i nauczy swoich sztuczek. Teraz jest czas na podjęcie decyzji. Jeśli chcesz go poznać, to czytaj dalej, ćwicz i ciesz się korzyściami. Jeśli z jakiegoś powodu podejmiesz inną decyzje, to też jest porządku, może inny czas będzie dla Ciebie lepszy, a wtedy wystarczy, że tutaj wrócisz i doczytasz do końca.

Pułapka uważności.

Niekiedy, to, co jest największą zaletą bywa równocześnie też największą wadą. Tak jest w przypadku uważności. Najwspanialsze w tej sztuce jest to, że jest ona niezwykle prosta, łatwa, przyjemna i niewymagająca czasu. Przez to większość ludzi traktuje ją bardzo po macoszemu i nie poświęca jej uwagi, a nawet podważa jej skuteczność. Są to jednak tylko wyłącznie Ci, którzy nigdy w praktyce nie wdrożyli jej do swojego życia, nigdy jej nie zaprosili i nie poprzebywali z nią nawet chwili. Piszę o tym wszystkim żeby uchronić Cię przed największą pułapką uważności, która dla wielu jest kusząca i wiele osób już wywiodła na manowce. Niektórzy szukają złotego eliksiru, czegoś bardzo trudnego, niedostępnego i skomplikowanego. Wydaje im się, że tylko coś takiego rozwiąże ich trudności, które też są przecież trudne i skomplikowane. Nie do przyjęcia przez niektórych jest to, że rozwiązanie jest tak proste i dosłownie w każdej chwili dla nich dostępne. Wymówek jest wiele. Teraz na chwilę odłóż na bok swoje przekonania i myśli związane z tym temat i pozwól sobie doświadczać, a później sam zdecydujesz, komu będziesz chcieć zaufać, swojemu doświadczeniu, które jest niepodważalne, czy swoim myślą i przekonaniom, które zmieniają się jak chorągiewka na wietrze.

Korzyści uważności.

Zanim przejdziesz do ćwiczeń zapoznaj się proszę z korzyściami, jakie płyną z bycia tu i teraz. Korzyści jest wiele. Ja wymiennie tylko niektóre. Pierwszą i najważniejszą jest większa świadomość tego, czego w danej chwili doświadczamy. Jest to ważne, bo dopiero wtedy, gdy wiesz, co czujesz to możesz, to zmienić. Regularna praktyka uważności obniża poziom stresu, ułatwia zmianę nawyków, poprawia nastrój i ogólne samopoczucie, reguluje poziom emocji. Dodatkowo uważność oddaje Tobie, jako człowiekowi wolność wyboru zachowania w danej chwili. Praktykując codziennie uważność odzyskasz przestrzeń na podejmowanie decyzji, które będą prowadzić Twoje życie w obranym kierunku.

Jak praktykować uważność?

Praktyka jest prosta, wystarczy jedynie o niej pamiętać i wpleść ją w codzienne aktywności, a korzyści przyjdą same. Maksymą uważności może być, to żebyś zauważał jak najczęściej, to, czego doświadczasz wszystkimi zmysłami. Możesz robić, to wszędzie, o każdej porze dnia i nocy, z kimkolwiek jesteś. Wystarczy, że zauważysz, co się dzieje wokół Ciebie, co widzisz, słyszysz, jakie emocje czujesz i gdzie, jakie smaki i zapachy oraz doznania dotykowe docierają do Ciebie. Poniżej znajdziesz kilka przykładowych ćwiczeń, z których możesz skorzystać by poczuć na własnej skórze, czym jest uważność.

Ćwiczenie 1. Uziemienie

W tym ćwiczeniu chodzi o to abyś zatrzymał się na moment obojętnie gdzie jesteś i co robisz, a później wykonał po kolei następujące kroki:

  1. Wymień 5 rzeczy, które widzisz.
  2. Wymień 4 rzeczy, które słyszysz?
  3. Wymień 3 rzeczy, które czujesz (emocje).
  4. Wymień 2 rzeczy, które czujesz (smak/węch).
  5. Wymień 1 rzecz, o której teraz myślisz.

Ćwiczenie 2. Skanowanie ciała

Teraz usiądź na chwile w miejscu, gdzie nie będzie Ci nikt przeszkadzał, zamknij oczy i rozluźnij ciało. Następnie powoli, bez pośpiechu skupiaj się na poszczególnych partiach ciała od głowy do stóp lub odwrotnie i kieruj swoją uwagę tak jak wiązkę światła po kolei na głowę, szyje, ramiona, tułów, ręce i nogi. Cały czas skupiaj się na doznaniach, wrażeniach płynących z ciała. Wyobraź sobie, że wiązka światła przesuwa się po tobie i skanuje twoje ciało wychwytując wszystkie wrażenia i odczucia, które w danej chwili masz.

Ćwiczenie 3. Uważne aktywności codzienne

To ćwiczenie możesz wpleść w każdą czynność, taką jak na przykład: mycie zębów, sprzątanie, głaskanie psa itd. Robiąc daną rzecz zauważ świadomie, co widzisz, co słyszysz, co czujesz, jaką fakturę dotykasz, co myślisz. Poczuj na 100% sierść psa, jego zapach, zobacz dokładnie jak wygląda. Rób to tak jakbyś, to robił po raz pierwszy. Staraj się znaleźć coś, czego do tej pory nie zauważałeś.

Dotarłeś już prawie do końca. Dziękuje Ci za wytrwałość! Teraz już pewnie wiesz, o co mi chodziło z tą pułapką uważności. Czy w trakcie czytania ćwiczeń pomyślałeś sobie: „To jest bez sensu”, „u mnie na pewno, to nie zadziała”, „ i to tylko tyle, co to zmieni””… A może pomyślałeś coś jeszcze gorszego? Nie szkodzi, twój umysł chce Cię wywieść na manowce. Do Ciebie teraz jednak należy decyzja, czy spróbujesz i wtedy zobaczysz, co się stanie, czy odrzucisz na starcie. Jeśli znajdziesz się w gronie wybranych szczęśliwców, którzy postanowili spróbować i korzystają z tego, na co dzień, to pamiętaj, że uważność jak każda inna umiejętność wymaga czasu by stała się nawykiem, a mówienie o niej niczego nie zmieni. To tak jak mówienie o tym, jak jeździć na rowerze nie sprawi, że gdy na niego wsiądziesz będziesz umiał to robić.

Agata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *