Małe kroki do wielkiej zmiany

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku” – Lao Tzu

Bez względu na to o jakiej zmianie myślisz, po okresie planowania i przygotowań trzeba zacząć ją wdrażać w swoim życiu. Przeważnie jest to moment, który weryfikuje naszą wytrwałość, konsekwencję i systematyczność. Po entuzjastycznych momentach zapału i zachwytu nowym przedsięwzięciem, pojawia się zupełnie podświadomie opór i lęk przed zmianą, które pod płaszczykiem odpowiedniej racjonalizacji skutecznie odsuwają nas od realizacji naszych marzeń.

Dodatkowo prowadzi to do frustracji i jeszcze większego wycofania się z działania a w przyszłości nawet i z marzeń.

Z jakiego powodu tak się dzieje?

Blokady na naszej drodze zmiany.
Największymi blokadami, bardzo często nieuświadomionymi są nasze wewnętrzne emocje, szczególnie te pierwotne które towarzyszą nam od tysięcy lat i ewolucyjnie były po „naszej stronie”. Najczęściej są to lęk i opór przed zmiana oraz brak akceptacji od otoczenia.

Lęk i opór przed zmianą.
Jak to możliwe, że podświadomie lub świadomie boimy się zmiany, której przecież tak bardzo chcemy i jesteśmy przekonani, że będzie to dla nas zmiana na lepsze?

Przez tysiące lat zmiana była zagrożeniem dla życia I zdrowia człowieka. W czasach, kiedy przepływ różnego rodzaju informacji był utrudniony oraz dużo wolniejszy niż ma to miejsce obecnie każda najmniejsza zmiana była niewiadomą, która rodziła stres, zupełnie niepotrzebnie obciążający nasze zdrowie i zagrażający życiu.
Wszystko w przyrodzie dąży do równowagi i harmonii bo tylko te stany zapewniają rozwój i wzrost w optymalnym stopniu. Tak więc zmiana zawsze była odbierana jako coś negatywnego bo narażała nas na utratę dużych pokładów energii, które trzeba było uzupełnić. Nasze zmiany ewolucyjne powoli przestają nadążać za zmianami w świecie, które w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nabrały oszałamiającego tempa. Stąd pomimo wielu wiadomych proces zmiany nadal budzi lęk i opór.
Oczywiście jakaś część ludzi uwielbia zmianę i nie ma żadnych problemów z wprowadzeniem jej w życie, jednak będzie to niewielki procent populacji – jest to zdecydowana mniejszość. Wystarczy rozejrzeć się dookoła, jak wielu naszych znajomych czy bliskich wprowadza spektakularne zmiany do naszego życia.

Lęk przed odrzuceniem i brakiem akceptacji.
Jest to kolejny ważny temat, któremu dobrze jest się przyjrzeć wchodząc na drogę zmiany. Jesteśmy istotami stadnymi i przynależność do określonej grupy społecznej jest dla nas bardzo ważna. Po raz kolejny możemy się odwołać do historii naszego gatunku i wiedzy o tym, że tylko harmonijne współdziałanie decydowało w naszej przeszłości o naszym przetrwaniu. „W grupie siła” i „w grupie raźniej” to jedne ze znanych praktycznie wszystkim przekonań mocno zakorzenionych w polu świadomej zbiorowości, które w dalszym ciągu mają na nas ogromny, podświadomy wpływ.

Przypomnij sobie ile to razy podejmując jakąś aktywność
czy przedsięwzięcie zastanawiałeś się jak to odbierze rodzina, znajomi? Co powiedzą ludzie? Bez względu na to jak staramy się być niezależni, silni i odważni chcemy czuć przynależność do ważnej dla nas społeczności i chcemy być po prostu akceptowani. Taka jest nasza ludzka natura i lepiej dla nas im szybciej sobie to uświadomimy i będziemy wdrażać naszą zmianę biorąc te okoliczności pod uwagę.

Tak więc odczuwanie lęku i oporu przed zmianą, a co się z tym wiąże lęku przed odrzuceniem i brakiem akceptacji nie jest niczym złym. Wystarczy znaleźć sposób jak działać mimo tego i zaakceptować, że takie emocje i odczucia mogą się pojawić bo jest to wpisane w naszą ludzką naturę.

Filozofia kaizen – czyli małe kroki do wielkiej zmiany.
Jak zwykle piszę o rzeczach i sytuacjach, które wypróbowałam w swoim życiu i praktycznym działaniu. Kilka lat temu musiałam przeorganizować swoja pracę w korporacji i wprowadzić skuteczne sposoby zarządzania czasem oraz współpracą z innymi działami. Na początek zrobiłam plan co należy uporządkować aby zrobić miejsce na zmianę oraz jakie najmniejsze kroki potrzebuję podjąć każdego dnia aby zmiana miała szansę zaistnieć a ja nie stracę zapału na jej wdrażanie.
Zaplanowanie najmniejszych możliwych kroków, które wykonamy każdego dnia lub w określone dni jest bardzo ważne, ponieważ to właśnie małe kroki a wręcz mikrokroki, w niektórych przypadkach nie wywołają w naszym mózgu stresu związanego ze zmianą. Mały krok wykonany każdego dnia wiążący się z wydatkowanie małej ilości energii będzie dla naszego mózgu prawie niezauważony i z tego względu mózg nie będzie musiał uruchamiać żadnych mechanizmów obronnych.
Tak więc pojawienie się emocji lęku czy oporu przed zmianą w takiej sytuacji jest raczej niemożliwe.

Jednocześnie powtarzając nawet małą czynność ale systematycznie budujemy nowe połączenie neuronowe w mózgu, które powoli przekształcają się w sieć neuronalną odpowiedzialną za nowy nawyk zapisany w naszej podświadomości, który z czasem wykonujemy mechanicznie bez żadnego oporu.

Tak samo powstają dobre i złe nawyki więc warto być świadomym naszego działania.

Metoda kaizen mówi o tym, że często warto zacząć nawet od mikrokoków, które mogą wydać się nam absurdalne i często sami próbujemy szybciej zwiększyć naszą aktywność czy zaangażowanie w zmianę. Mikrokrok polega na tym, że przez początkowy okres np. tydzień czy dłużej tylko wyobrażamy sobie przez np. 1 minutę dziennie jak wykonujemy naszą aktywność czyli tłumacząc dokładniej wizualizujemy że np. ćwiczymy, segregujemy dokumenty, piszemy kilka zdań dziennie naszego nowego artykułu, jemy jeden zdrowy posiłek dziennie.
W tym czasie nie podejmujemy żadnego fizycznego działania, tylko wyobrażamy sobie jak to robimy. To wszystko!
Jeżeli wyda Ci się to dziecinnie proste lub wręcz banalne i nie warte twojej uwagi przypomnij sobie kiedy ostatni raz zaplanowałeś i wdrożyłeś coś do swojego życia i jak wyglądał ten cały proces?

Z własnego doświadczenia wiem, że małe kroki prowadzą do ogromnych zmian, które wpływają pozytywnie na wiele innych aspektów twojego życia, nawet jeżeli tego nie zaplanowałeś. W moim przypadku reorganizacja mojego czasu pracy i współdziałania z konkretnymi działami w firmie wpłynęła bardzo pozytywnie na współpracę również z innymi działami, których kompletnie nie brałam pod uwagę w takcie planowania tej zmiany. Robiąc porządek w jednym obszarze okazało się, że zmiana objęła również inne aspekty jak kamyk rzucony na spokojną taflę jeziora, wytwarza fale rozchodzące się dużo dalej niż miejsce w którym zetknął się z wodą.

Bardzo ważne też jest to, żeby nie przyspieszać wprowadzania zmiany. Kolejny krok lub zwiększenie działania można wprowadzić dopiero wtedy gdy dotychczasowa aktywność jest dla nas prosta i przyjemna oraz wykonujemy ją bez żadnego oporu i zastanawiania się, a ty sam czujesz, że to już czas zrobić coś więcej.

Praktyczne zastosowanie filozofii kaizen jest fantastycznie opisane w książce dr Roberta Maurera „Filozofia kaizen. Jak mały krok może zmienić twoje życie”, którą polecam z całego serca.

Dla niektórych z was takie małe czy mikrodziałania mogą wydać się zbyt banalne lub nawet śmieszne, jednak dla większości to idealna recepta na niezauważone przez nasz mózg i otoczenie wdrożenie wymarzonej zmiany do naszego życia.

Tak więc już dzisiaj podejmij decyzję o zmianie i zaplanuj jak ma wyglądać. Następnie jeżeli czujesz, że to może być właśnie dla ciebie najlepsza metoda to skorzystaj z kaizen i przynajmniej minutę dziennie wyobrażaj sobie jak wykonujesz swój pierwszy mikrokrok.


Podziel się w komentarzu jak Ci idzie?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *