Zmień perspektywę a problem zmieni się sam

„Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia”. Znasz to przysłowie?

Jest ono całkiem często używane. Niestety też często zapominamy o mądrości jaka kryje się w tych słowach. Co wspólnego ma staropolskie przysłowie z naszą codziennością? Czy zawarte w tym przysłowiu przesłanie można wykorzystać do rozwiązywania problemów? Jak wykorzystać to w praktyce?

Bardzo lubię w wolnym czasie czytać książki popularno – naukowe. Moim aktualnym faworytem jest Dan Brown. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to polecam! Naprawdę warto sięgnąć po te pozycje.
Ale do rzeczy, bo nie o moich gustach literackich ma być ten wpis. Robert Langdon, czyli główny bohater, który w każdej z książek, mierzy się z mroczną tajemnicą, jest Harwardzkim profesorem, który nigdy nie roztaje się z zegarkiem, na którym widnieje Myszka Miki. Ta bajkowa postać ma za zadanie przypominać Langdonowi o tym, że nie warto brać wszystkiego zbyt poważnie, a pewna doza humoru pomaga poradzić sobie nawet z najtrudniejszą sytuacją. Nabranie dystansu i zmiana perspektywy pomaga profesorowi rozwikłać kolejne zagadki.
O ile przygody Langdona pozostają fikcją, to jego sposób radzenia sobie z trudnościami, jest bardzo skuteczny w odniesieniu do rzeczywistości.

Odpowiedni dystans do tego, co nas spotyka i zmiana perspektywy sprawia, że patrzymy na problem zupełnie inaczej. I mimo, że przez to nasze problemy nie znikają w cudowny sposób, to my zdobywamy więcej danych na jego temat, co pomaga nam wybrać najlepsze z możliwych rozwiązań. Dodatkowo zmienia się również nasze podejście do danego problemu, ukazując go w innym świetle.

Gdy oglądasz w muzeum drogocenny obiekt, stojąc na wprost możesz zobaczyć jedynie jego fragment. Natomiast, gdy zmienisz punkt obserwacji zaczynasz dostrzegać inne, nie mniej istotne elementy oglądanego obiektu.
Gdy zakończysz wędrówkę dookoła obiektu i zrobisz kilka kroków do tył będziesz mógł uchwycić całość, a nie tylko fragmenty.
Obiekt jest cały czas ten sam. Ty zmieniając swoje miejsce obserwacji, dostrzegasz coraz to inne jego elementy. Obiekt się nie zmienia. Zmienia się jednak Twoja wiedza odnośnie tego obiektu, ciągle uzupełniając się o nowe dane na jego temat.

Tak jak postępujesz z obiektem w muzeum tak samo postępuj z trudnościami w swoim życiu. Aby móc jak najlepiej sobie z nimi poradzić, najpierw zapoznaj się z nimi jak najdokładniej. Obejrzyj swój problem z każdej strony, popatrz na niego pod różnymi kątami, uchwyć go z kilku perspektyw, zobacz na niego z góry i zdystansuj się na moment, aby osadzić go w szerszym kontekście.

Przejdźmy teraz do praktycznego zastosowania powyższych informacji.

Jednym z sposobów zmiany perspektywy jest zobaczenie tego oczami kogoś innego. Możesz to zrobić szybko i pobieżnie lub poświęcić więcej czasu, co z pewnością przyniesie także więcej cennych informacji.
By to zrobić wejdź w buty innych osób. Mogą to być osoby realistyczne, obecnie żyjące lub takie, które już odeszły. Mogą to być także postaci fantastyczne i bohaterowie historyczni. Zastanów się, co w danym temacie powiedziałyby osoby, które są dla Ciebie autorytetami, w jakiś sposób są Ci bliscy lub wręcz przeciwnie, nie nazwałbyś ich przyjacielem. Im więcej różnorodnych opinii tym lepiej. Nie dobieraj do tego ćwiczenia tylko takich osób, które myślą identycznie lub podobnie jak Ty, ponieważ wtedy nic się nie zmieni. Wysłuchaj uważnie wszystkich wypowiedzi. Nie wszystkie będą przyjemne. Pozwól dojść do głosu również tym osobą, które, mówią rzeczy niewygodne i trudne. Pamiętaj o tym, że zazwyczaj prawda dotycząca problemów nie jest łatwa do przyjęcia. Zmieniając perspektywy, dajesz sobie przestrzeń, by dostrzec kolejne kawałki problemu, wyłaniające się z mroku.

Na samym końcu zachęcam Cię, abyś zobaczył na swój problem z lotu ptaka. Pozwoli Ci to nabrać zdrowego dystansu. Poza tym pomoże Ci osadzić dany problem w szerszym kontekście swojego życia.
Dzięki temu będziesz mieć możliwość zauważenia jak nurtująca Cię sytuacja wpływa na innych ludzi oraz na pozostałe obszary w Twoim życiu takie jak: praca. Nauka, zdrowie, relacje, czy nawet światopogląd. Bo przecież nic nie dzieje się w izolacji. Wszystko w naszym życiu jest ze sobą połączone i wzajemnie od siebie zależne. Jednak by to dostrzec, musisz przestać reagować nawykowo i mieć chęć skonfrontować się z tym, co się dzieje wokół Ciebie. Patrząc z góry zauważysz, że poza tym problemem są również inne rzeczy.
Zauważysz, że problem nie jest jedyną rzeczą w Twoim życiu.

Czasami, gdy mocno nam coś przeszkadza, poświęcamy długie godziny na analizowanie i rozmyślanie, tak się zapętlamy, że tracimy z pola widzenia wszystko inne i mamy wrażenie, że poza tym, co obecnie nas martwi, nie ma nic więcej. Wtedy łatwo popaść w bezdenną ciemność. Dlatego tak ważne jest żeby w pora się wycofać i zobaczyć, że dookoła tej ciemności jest światło, z którego, jeśli skorzystamy w odpowiedni sposób, to przy jego pomocy rozproszymy tę ciemność, albo ją przynajmniej trochę rozjaśnimy.

Pamiętasz jeszcze profesora Langdona i jego zegarek, o którym wspominałam na początku? Myszka Miki machająca na tarczy zegarka była dla Langdona taką przypominajką, aby zobaczyć problem z innej perspektywy, nabrać do niego dystansu.

A co dla Ciebie będzie taką przypominajką?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *